Masz wybór

„Wybór jest wolny tylko wtedy, gdy masz wpływ na to, co w ogóle może być wybrane.” — myśli własne

Wyskakujące okna w serwisie wp.pl

Wyskakujące okna w serwisie wp.pl

Na poziomie deklaracji wszystko wydaje się proste.

Możesz kliknąć. Możesz nie kliknąć. Możesz przewinąć dalej albo zostać.
System nie mówi Ci, co masz zrobić.

I właśnie dlatego tak łatwo uznać, że decyzja należy do Ciebie.

Problem zaczyna się wcześniej — w momencie, którego nie widać jako decyzji.

Bo zanim pojawi się jakikolwiek wybór, ktoś już zdecydował, co w ogóle zobaczysz jako wybór.

Architektura wyboru

Współczesne systemy nie działają jak instrukcja, nie mówią: „zrób to” — one działają jak przestrzeń.

A przestrzeń ma strukturę:

  • rzeczy widoczne,
  • rzeczy ukryte,
  • rzeczy podpowiedziane,
  • rzeczy domyślne,
  • rzeczy odrzucone.

Przestrzeń wyboru jest korygowana i dostosowywana.
Działa to jak filtr, który decyduje, co w ogóle może stać się decyzją.

W praktyce: nie wybierasz spośród wszystkich możliwości, tylko spośród tych, które zostały Ci pokazane jako opcje.

Najważniejszy moment — zanim podejmiesz decyzję

W systemach cyfrowych istnieje etap wcześniejszy niż wybór.

To etap:

  • rankingu,
  • sortowania,
  • rekomendacji,
  • personalizacji,
  • domyślnych ustawień.

I ten etap nie jest widoczny jako decyzja, ale jako ustalony „porządek świata”.

Porządek świata z kolei zawsze wydaje się intuicyjnie naturalny, prawda?

Iluzja sprawczości

Kliknięcie daje poczucie sprawczości, bo jest fizyczne, konkretne i mierzalne.

Ale to, co doprowadziło do kliknięcia, nie jest już tak widoczne:

  • Co zostało pokazane jako pierwsze
  • Co zostało ukryte
  • Co zostało opisane językiem emocji
  • Co zostało pominięte

To wszystko dzieje się przed decyzją.

A jeśli coś dzieje się przed decyzją — ma na nią bezpośredni wpływ, oraz ją warunkuje.

Masz wybór

„Masz wybór” to jedno z najbardziej precyzyjnych zdań współczesnych systemów.

Bo jest prawdziwe — ale niepełne, zupełnie jak przestrzeń wyborów.

Nie mówi:

  • jaki to wybór
  • między czym
  • w jakiej kolejności
  • w jakim kontekście
  • i z jaką wagą każda opcja została przedstawiona

Ciężko to uznać za kłamstwo, jeśli poruszamy się tylko w tej przestrzeni, ale patrzać na to szerzej — jest to redukcja.

Redukcja nie odbiera wolności wprost — ona ją zawęża i ogranicza, zupełnie jak słynne powiedzenie Henry’ego Forda o Fordzie T:
„Możesz otrzymać samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny”.

Wybór jako produkt

W klasycznym rozumieniu:

wybór prowadzi do decyzji

W nowym:

wybór jest produktem decyzji systemu

System decyduje:

  • co widzisz
  • kiedy to widzisz
  • w jakiej kolejności
  • i jak bardzo coś jest „atrakcyjne”

Ty podejmujesz decyzję w tym środowisku, ale nie projektowałeś środowiska i nie masz na nie wpływu.
Ono na ciebie ma całkiem spory wpływ.

Najważniejsza zmiana

Nie mamy to do czynienia z brutalnym odebraniem wolności wyboru, ale o to, że wybór został przeniesiony wcześniej — do warstwy, której nie nazywasz wyborem.

Dlatego, gdy się nad tym bardziej nie zastanawiać, wszystko nadal wygląda normalnie — bo decyzja wciąż jest twoja.

Tyle że przestrzeń, w której ją podejmujesz — już nie.

Puenta

„Masz wybór” brzmi jak wolność, ale wolność nie zaczyna się od wyboru.

„Masz wybór”, ale przestrzeń wyboru jest zaprojektowana. A tego momentu większość systemów nie pokazuje wcale.

Wolność zaczyna się tam, gdzie masz wpływ na to, co w ogóle staje się wyborem.

Bo wtedy okazuje się, że wybór nie jest początkiem procesu decyzyjnego. Jest jego końcem.